Home/Articles/Jak Ford sprzedał Jaguara i powstał Red Bull Racing
Press ReleaseSports

Jak Ford sprzedał Jaguara i powstał Red Bull Racing

Submitted via ANS News25 September 2026
Jak Ford sprzedał Jaguara i powstał Red Bull Racing

22 lata temu Ford wycofał Jaguara z Formuły 1. Dziś ten sam zespół jest wart miliardy

17 września 2004 roku Ford podjął decyzję o wycofaniu się z Formuły 1 i wystawieniu zespołu Jaguar Racing na sprzedaż. Projekt, który miał promować jedną z najbardziej prestiżowych brytyjskich marek samochodowych, stał się dla koncernu kosztem trudnym do uzasadnienia. Kilka miesięcy później fabrykę w Milton Keynes przejął producent napojów energetycznych. Tak rozpoczęła się historia Red Bull Racing.

17 września 2004 roku

Dokładnie tego dnia Ford Motor Company oficjalnie zdecydował o zakończeniu swojego programu w Formule 1.

Informacja nie była jedynie plotką z padoku.

Decyzja znalazła się również w dokumentach złożonych przez Forda do amerykańskiej Securities and Exchange Commission.

Firma poinformowała, że zamierza wyjść z Formula 1 i sprzedać swoją działalność związaną z zespołem.

Dla Jaguara oznaczało to koniec krótkiego i bardzo kosztownego rozdziału.

Ford kupił zespół Jackie Stewarta

Historia Jaguara w F1 rozpoczęła się kilka lat wcześniej.

Ford przejął Stewart Grand Prix, zespół założony przez trzykrotnego mistrza świata Jackie Stewarta, a od sezonu 2000 wystawił go pod marką Jaguar Racing.

Pomysł miał sens marketingowy.

Jaguar posiadał ogromne dziedzictwo motorsportowe, szczególnie związane z wyścigami długodystansowymi i Le Mans.

Formula 1 miała pomóc w budowaniu globalnego, sportowego wizerunku luksusowej marki.

Problem polegał na tym, że wyniki nie odpowiadały oczekiwaniom.

180 milionów dolarów rocznie i walka daleko od Ferrari

W 2004 roku budżet Jaguara szacowano na około 180 milionów dolarów.

To ogromna kwota.

Ale w ówczesnej Formule 1 wcale nie gwarantowała walki o mistrzostwo.

Dla porównania budżet Ferrari był wówczas szacowany na około 600 milionów dolarów rocznie.

Jaguar nie był w stanie regularnie walczyć z największymi zespołami.

W pięciu sezonach działalności marka nie wygrała ani jednego Grand Prix.

Najlepszymi wynikami pozostały dwa trzecie miejsca zdobyte przez Eddiego Irvine'a.

Ford musiał więc odpowiedzieć sobie na proste biznesowe pytanie:

czy setki milionów dolarów wydawanych na Formułę 1 rzeczywiście pomagają sprzedawać samochody Jaguar?

W 2004 roku odpowiedź przestała być wystarczająco przekonująca.

W tym samym czasie Ford ciął miejsca pracy

Decyzja o zakończeniu programu F1 nie pojawiła się w próżni.

17 września Ford ogłosił również restrukturyzację działalności Jaguara w Wielkiej Brytanii.

Plan zakładał między innymi zakończenie montażu samochodów w Browns Lane w Coventry i redukcję zatrudnienia.

Według ówczesnych informacji pracę miało stracić ponad 1000 osób.

W takiej sytuacji dalsze finansowanie niezwykle kosztownego programu Formula 1 było coraz trudniejsze do obrony.

Jaguar został wystawiony na sprzedaż.

I wtedy pojawił się Red Bull.

Producent napojów kupuje zespół Formuły 1

Dietrich Mateschitz od dawna wykorzystywał motorsport do promocji Red Bulla.

Marka sponsorowała kierowców, zespoły i zawodników w wielu dyscyplinach.

Ale pod koniec 2004 roku zrobiła coś znacznie większego.

Zamiast kupować miejsce reklamowe na samochodzie innego zespołu, Red Bull kupił cały zespół.

W listopadzie 2004 roku Mateschitz potwierdził przejęcie Jaguar Racing.

Transakcja zabezpieczyła przyszłość fabryki w Milton Keynes i około 300 pracowników zespołu.

Od sezonu 2005 na liście startowej pojawiła się nowa nazwa.

Red Bull Racing.

I właśnie wtedy rozpoczął się jeden z najbardziej niezwykłych projektów marketingowych w historii sportu.

Zamiast sponsorować sport, Red Bull stał się sportem

To właśnie ten element całej historii jest najbardziej interesujący z biznesowego punktu widzenia.

Red Bull nie potraktował Formuły 1 wyłącznie jako miejsca na reklamę puszki napoju.

Zbudował własną organizację.

Zatrudnił inżynierów.

Rozwijał kierowców.

Stworzył własną akademię.

Budował technologię.

A sukces sportowy zaczął wzmacniać globalną markę Red Bull.

Pierwsze zwycięstwo przyszło w 2009 roku.

Później rozpoczęła się era Sebastiana Vettela.

Cztery kolejne mistrzostwa świata konstruktorów w latach 2010–2013.

Po kilku latach przerwy przyszła era Maxa Verstappena.

Dziś Red Bull Racing ma na koncie sześć tytułów mistrza świata konstruktorów.

Zespół, którego Ford nie chciał dalej finansować, stał się jednym z najbardziej utytułowanych zespołów współczesnej Formuły 1.

A ile jest dziś wart?

I tutaj historia zatacza niesamowite koło.

Według wyceny Forbes opublikowanej w 2025 roku wartość Red Bull Racing wynosiła około:

4,35 miliarda dolarów.

Przychody zespołu oszacowano na około:

618 milionów dolarów.

Oczywiście porównywanie wartości obecnego Red Bull Racing bezpośrednio z ceną przejęcia Jaguara byłoby zbyt dużym uproszczeniem.

Przez ponad dwie dekady Red Bull zainwestował w fabrykę, ludzi, technologię i rozwój zespołu ogromne pieniądze.

Zmieniła się również cała ekonomia Formuły 1.

Ale skala transformacji pozostaje niezwykła.

Ford wraca do tej samej fabryki

Historia ma jeszcze jeden ciekawy element.

Ford, który 17 września 2004 roku zdecydował o opuszczeniu Formuły 1, wrócił do niej w 2026 roku.

I zrobił to właśnie we współpracy z Red Bullem.

Red Bull Ford Powertrains jest częścią nowego programu jednostek napędowych zespołu.

Ponad dwie dekady po sprzedaży Jaguara logo Forda ponownie znalazło się więc przy projekcie F1 działającym w Milton Keynes.

Tym razem jednak role są zupełnie inne.

To jedna z najlepszych historii biznesowych w motorsporcie

17 września 2004 roku decyzja Forda wyglądała jak koniec pewnego projektu.

Z dzisiejszej perspektywy była początkiem czegoś znacznie większego.

Jaguar Racing zniknął.

Fabryka została.

Ludzie zostali.

Red Bull dołożył kapitał, marketing, technologię i zupełnie inną filozofię prowadzenia zespołu.

Rezultatem było sześć mistrzostw świata konstruktorów i organizacja wyceniana po dwóch dekadach na miliardy dolarów.

To również doskonały przykład różnicy pomiędzy sponsoringiem a własnością w sporcie.

Red Bull mógł dalej kupować logo na bolidach.

Zamiast tego kupił platformę, na której przez kolejne dwie dekady budował własną markę.

I być może właśnie dlatego historia rozpoczęta 17 września 2004 roku jest dziś znacznie bardziej interesująca biznesowo niż sportowo.

Share this article

Facebook

Distribution

Part of the ANS News Network

Published by Lemax Ltd

Want to be featured?

Start publishing professional articles across the ANS network — your first one's free

Try Your First Article Free